Postawią na Puchar Polski?

W półfinale Pucharu Polski na szczeblu okręgu lubelskiego Avia zagra na wyjeździe z Górnikiem 1979 Łęczna. Mecz odbędzie się 8 maja. Przeciwnicy są po jesieni liderem w klasie A (grupa III). Jest to klub założony w 2011 przez kibiców po tym jak oryginalny GKS Górnik Łęczna zmienił nazwę na Bogdanka. Trenerem rywali jest Jacek Fiedeń, były piłkarz Karpat Krosno, AZS AWF Biała Podlaska, Hetmana, Górnika Łęczna i Orląt Radzyń Podlaski. Jeśli świdniczanie przejdą tą przeszkodę, spotkają się w finale ze zwycięzcą z pary: Powiślak Końskowola – Stal Kraśnik. Zwycięzca PP spotka się następnie z najlepszymi ekipami z okręgów chełmskiego, zamojskiego i bialskiego. Będą to kolejno półfinał i finał na szczeblu województwa. Wygrany z wojewódzkiego finału zagra na szczeblu centralnym  PP w sezonie 2013/14.
Piszę to wszystko, bo mam nadzieję, że żółto-niebiescy potraktują rozgrywki pucharowe poważnie i postarają się o awans do centralnego PP. Na tym etapie rozgrywek nie było Avii już parę ładnych lat, konkretnie od sierpnia 1999, kiedy to przegraliśmy w 2. rundzie na wyjeździe 2:3 z AZS AWF Biała Podlaska. W lidze już raczej nie grozi nam ani spadek, ani tym bardziej awans, bo strata do Tomasovii wydaje się być zbyt wielka do odrobienia. Dlaczego więc nie powalczyć w rozgrywkach pucharowych? Mecz z przeciwnikiem z drugiej, a może przy odrobinie szczęścia z pierwszej ligi i do tego na przebudowanym stadionie, to zawsze ciekawa odmiana, coś fajniejszego niż kolejne starcie powiedzmy z Izolatorem, nieprawdaż?
Tymczasem ku pokrzepieniu serc kibiców czekających na lepsze czasy dla żółto-niebieskich, kawałek wspomnień.

Był to 19 listopada 1967 roku. Tego dnia piłkarze Avii Świdnik, prowadzeni wówczas przez trenera Leona Kozłowskiego, po raz pierwszy w historii klubu okazali się lepsi w oficjalnym meczu od zespołu pierwszoligowego. Po rzutach karnych wyeliminowali w 1/16 Pucharu Polski ekipę Stali Rzeszów. W zespole gości wystąpił m.in. późniejszy bohater z Wembley Jan Domarski. W następnej rundzie wiosną 1968 żółto-niebiescy przegrali z rezerwami Lecha Poznań (1:1 po dogrywce i 2:3 w karnych). Czy doczekamy się na kolejną wizytę zespołu z ekstraklasy już tej jesieni?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *